Puste już ulice zamiata wiatr.
Cichną na przedmieściach klaksony aut.
Powiedz mi "Dobranoc" i pomyśl o mnie,
Zanim wszystko kiedyś obrócisz w żart.
Jutro za Twój uśmiech słońce Ci przyniosę,
Pierwszych kwiatów biały płaszcz.
I na długi spacer tak jak dziś zaproszę,
Jeśli będziesz miała czas...
Jutro za Twój uśmiech dam Ci sznur korali
Z najpiękniejszych Twoich snów.
Wczoraj nieznajomi - dzisiaj zakochani,
Jutro się spotkamy znów.
Ratuszowy zegar nie dzwoni już.
Kończą autobusy ostatni kurs.
Weź na pożegnanie gałązkę brzozy
I nie budźmy miasta po ciężkim dniu.
Jutro za Twój uśmiech słońce Ci przyniosę,
Pierwszych kwiatów biały płaszcz.
I na długi spacer tak jak dziś zaproszę,
Jeśli będziesz miała czas...
Jutro za Twój uśmiech dam Ci sznur korali
Z najpiękniejszych Twoich snów.
Wczoraj nieznajomi - dzisiaj zakochani,
Jutro się spotkamy znów.
Dziś niewiele już pamiętam.
Sam idę w słońca kurz,
Zwyczajne zbieram dni.
Ty - najpiękniej bezimienna -
Zostałaś w dźwięku strun,
W zbyt ciężkiej ciszy snu,
W gorącym pulsie krwi.
Sam niosę świat
Który biegł nam do rąk.
Sam wierzę w dzień,
Który był świętem świąt.
Sam chwytam wiatr,
Który wiał prosto w twarz.
Sam czytam wiersz,
Kiedyś mój, kiedyś nasz ...
Gdy oglądam się za siebie,
Niekiedy widzę, jak
Przechodzisz obok mnie.
Ty - czy moja? - nawet nie wiem.
W podróży, w zgiełku dnia,
Gdy parzy byle łza,
Zmyślona ... albo nie ...
Sam niosę świat
Który biegł nam do rąk.
Sam wierzę w dzień,
Który był świętem świąt.
Sam chwytam wiatr,
Który wiał prosto w twarz.
Sam czytam wiersz,
Kiedyś mój, kiedyś nasz ...
Lili, Lili, uwierz mi:
Lili, Lili - tylko Ty.
Tam, dokąd idziemy na pewno jest słońce.
Tam ptaki o świcie zaproszą na koncert.
Tam niebo pogodnie się schyla nad drogą.
Tam gwiazdy spadają nad Wisłą, nad Wołgą.
Lili, Lili, uwierz mi:
Lili, Lili - tylko Ty!
Chcę, żebyś stanęła wieczorem nad brzegiem.
Chcę, żebyś liczyła żurawie na niebie.
Chcę, żeby piosenkę dla Ciebie wiatr nucił.
Chcę kiedyś nad Wołgę do Ciebie powrócić.
Lili, Lili, uwierz mi:
Lili, Lili - tylko Ty!
Lili, Lili, la la la la
La la la.
Spójrz! Ranek się budzi wysoko nad stepem.
Spójrz! Smukłe topole już kąpią się w rzece.
Spójrz! Słońe już świeci nad Wołgą i Wisłą.
Spójrz! Przecież dla Ciebie maluję to wszystko,
Wszystko.
Lili, Lili, uwierz mi:
Lili, Lili - tylko Ty!
Lili, Lili, la la la la
La la la.