Taka jak Ty...

Taka jak Ty...

Wśród tylu dziewcząt na świecie
Tyle jest
Tak miłych i pięknych, że aż
Dziwisz się.
Ale mnie nie obchodzi żadna z nich,
Tylko taka jak Ty.

Tak jak Ty...
Taka jak Ty...

Nie musi być najładniejsza
Ani też
Nie musi być najzgrabniejsza:
Wierz mi, wierz.
Nie musi oczu mieć takich jak każda z nich,
Tylko takie jak Ty.

Jedni chcą tylko te
Najładniejsze, innych nie.
Ale ja tylko z taką chciałbym być,
Tylko z taką jak Ty.

Z taką jak Ty...
Z taką jak Ty...
Z taką jak Ty...


To ostatni już spacer nasz ...

Idąc, trzymasz za rękę mnie.
Słońce zaszło za stromy las,
Gdzieś nad Wisłą zapada zmierzch.

Pewnie myślą powracasz znów
Do dalekich, rodzinnych stron.
Gdzieś daleko jest Wołgi brzeg,
Gdzieś daleko Twój stoi dom.

Gasną już ostatnie blaski dnia,
Gdy idziemy razem, Ty i ja.
Już nad wodą wstają szare mgły,
Gdy idziemy razem ja i Ty.

Zanim ścichnie Twych kroków rytm,
Zanim słońce swój zgasi blask,
Spójrz, jak rzeka o zmierzchu lśni.
Słuchaj wiatru, co w liściach gra.

Kiedy wrócisz znów nad Wołgi brzeg,
Kiedy będziesz bulwarami szła,
Może czasem sobie wspomnisz mnie,
Może czasem wspomnisz spacer nasz.

Może czasem wspomnisz spacer nasz,
Może czasem sobie wspomnisz mnie.