Taka jak Ty...
Taka jak Ty...
Wśród tylu dziewcząt na świecie
Tyle jest
Tak miłych i pięknych, że aż
Dziwisz się.
Ale mnie nie obchodzi żadna z nich,
Tylko taka jak Ty.
Tak jak Ty...
Taka jak Ty...
Nie musi być najładniejsza
Ani też
Nie musi być najzgrabniejsza:
Wierz mi, wierz.
Nie musi oczu mieć takich jak każda z nich,
Tylko takie jak Ty.
Jedni chcą tylko te
Najładniejsze, innych nie.
Ale ja tylko z taką chciałbym być,
Tylko z taką jak Ty.
Z taką jak Ty...
Z taką jak Ty...
Z taką jak Ty...
Wracać do tego łódką pamięci,
Rudym kasztanem skaczącym ścieżką,
Gorzkim zapachem dymu i mięty;
Wracać do tego, co już odeszło ...
Wracać do tego przez wielką ciszę,
Lata połączyć, wspomnienia, listy ...
W szepcie strumienia nagle usłyszeć
Słowa powitań i miłości.
[-murmurando-]
Wracać do tego, co już odeszło,
Co się w pamięci od lat nie zmienia.
Iść dniem i nocą, w wietrze i deszczu
I szukać tego, czego już nie ma ...
[-wokaliza-]
Iść dniem i nocą, w wietrze i deszczu
I szukać, czego nie ma ...
[-murmurando-]
Wierzby przydrożne biją pokłony
Ludziom na polach, nisko schylonym.
Ludzie prostują plecy przygięte;
Ponad polami wiatr ku nim biegnie
Pieśnią od pól, pieśnią od łąk.
Mają dla siebie serca człowiecze,
Radość najprostszą, prostą jak szczęście.
Dzielą się dobrym słowem nadziei
Stając się pieśnią, pieśnią o ziemi,
Pieśnią od pól, pieśnią od łąk.
Słuchaj! Słuchaj! Słuchaj!
Ponad wzgórzami, ponad równiną
Wiatr niesie pieśń, o ziemi pieśń.
Słuchaj ... Słuchaj ...
A gdy się niebo schyla nad drogą
W próg swego domu zmęczeni wchodzą.
Dni, które były, dni, które będą -
Pieśnią budują, pieśnią codzienną,
Pieśnią od pól, pieśnią od łąk.
Słuchaj! Słuchaj! Słuchaj!
Ponad wzgórzami, ponad równiną
Wiatr niesie pieśń, o ziemi pieśń.
Słuchaj ... Słuchaj ... Słuchaj ...