To ty, tylko ty potrafisz szczerze kochać mnie

To ty, tylko ty rozumiesz wszystko, wszystko wiesz,
Maleńka twoja dłoń koi cierpienie, ścisza lęk,
Jak sen i jak liści szept...

To ty, tylko ty odczytasz każdą moją myśl
I wskażesz gdzie jest cel, kiedy w nieznane trzeba iść,
Przez gwar, szum i zgiełk zwykłych ludzkich spraw
To ty, tylko drogę znasz.

... mgła... sztorm... wyje wiatr...
... zawsze... wszędzie... odnajdę twój ślad...

to ty, tylko ty jesteś jak cisza i jak śpiew
jak szum srebrnych fal i białe skrzydła dzikich mew,
i wszystko ci jest w życiu niezbędne bliskie mi
zamyka się w słowie: TY!


Wierzby przydrożne biją pokłony

Ludziom na polach, nisko schylonym.
Ludzie prostują plecy przygięte;
Ponad polami wiatr ku nim biegnie
Pieśnią od pól, pieśnią od łąk.

Mają dla siebie serca człowiecze,
Radość najprostszą, prostą jak szczęście.
Dzielą się dobrym słowem nadziei
Stając się pieśnią, pieśnią o ziemi,
Pieśnią od pól, pieśnią od łąk.

Słuchaj! Słuchaj! Słuchaj!
Ponad wzgórzami, ponad równiną
Wiatr niesie pieśń, o ziemi pieśń.
Słuchaj ... Słuchaj ...

A gdy się niebo schyla nad drogą
W próg swego domu zmęczeni wchodzą.
Dni, które były, dni, które będą -
Pieśnią budują, pieśnią codzienną,
Pieśnią od pól, pieśnią od łąk.

Słuchaj! Słuchaj! Słuchaj!
Ponad wzgórzami, ponad równiną
Wiatr niesie pieśń, o ziemi pieśń.
Słuchaj ... Słuchaj ... Słuchaj ...