Ucichł wiatr, morze śpi w blasku gwiazd.

Wspomnę znów miłość swą w taki czas.
Smukły miała kształt, ostro szła na wiatr:
Moja łódź, pierwsza łódź - miłość ma.

Każdy, kto kocha wiatr, wie jak jest,
Kiedy już z oczu nam ginie brzeg.
Wiatr na wantach gra, morze rusza w tan,
Kiedy kil znaczy ślad pośród pian.

Na skrzydłach żagli w brzask płyniemy tak.
Po stromych rzeźbach fal płyniemy tak.
Wtopieni w zieleń mórz ze światłem dnia.
Szaleni wiatrem, co nam scherzo gra.

Piękny czas, rejsów czas kończył się.
Kiedyś sztorm rzucił łódź aż na brzeg.
Patrzeć było żal - stała wryta w piach
Miłość ma - wierna łódź, zeschły wrak.

Rozstać się, żegnać się ciężko jest.
Starczył mi nafty litr, pakuł pęk ...
Kiedy płomień zgasł, popiół rozwiał wiatr ...
W morze znów rusza łódź - miłość ma.

Na skrzydłach żagli w brzask płyniemy tak.
Po stromych rzeźbach fal płyniemy tak.
Wtopieni w zieleń mórz ze światłem dnia.
Szaleni wiatrem, co nam scherzo gra.
Gra, gra.


Taka jak Ty...

Taka jak Ty...

Wśród tylu dziewcząt na świecie
Tyle jest
Tak miłych i pięknych, że aż
Dziwisz się.
Ale mnie nie obchodzi żadna z nich,
Tylko taka jak Ty.

Tak jak Ty...
Taka jak Ty...

Nie musi być najładniejsza
Ani też
Nie musi być najzgrabniejsza:
Wierz mi, wierz.
Nie musi oczu mieć takich jak każda z nich,
Tylko takie jak Ty.

Jedni chcą tylko te
Najładniejsze, innych nie.
Ale ja tylko z taką chciałbym być,
Tylko z taką jak Ty.

Z taką jak Ty...
Z taką jak Ty...
Z taką jak Ty...