Kiedy księżyc zaczyna
Podniebną wędrówkę,
Wszystkie gwiazdy się budzą,
Gdy nadchodzi ciemna noc.
Mocarz-wiatr ukołysał
Podniebne królestwo,
Tylko tarcza księżyca
Lśni w lazurze nieba wciąż.
Na niebie Wielki Wóz
Czeka na zaprzęg swój,
By ruszyć w nocną dla,
W tajemniczy świat.
Mleczną Drogą, przez pola
I łąki gwieździste
Idzie Księżyc a za nim
Idą najpiękniejsze z gwiazd.
Na niebie Wielki Wóz
Czeka na zaprzęg swój,
By ruszyć w nocną dal,
W tajemniczy świat.
Mleczną Drogą, przez pola
I łąki gwieździste
Idzie Księżyc a za nim
Idą najpiękniejsze z gwiazd.
Zejdź na morza brzeg.
Cicha noc, święta noc ...
Cisza nad wodami.
Księżycowy, złoty most ...
Wschodzi spośród gwiazd
Gwiazda, co wiedzie nas -
Most nad przepaściami
Głębin, które dzielą świat.
Kto serce twe
I żar jego wzmógł,
Byś szedł przez rozkołysane
Zwierciadło wód?
W polu ostaw pług,
Zboża ruń, wełny trzód.
Troski, gniew i zawiść -
porzuć wszystko w onym dniu.
Wśród morza łez
Czyj głos woła mnie,
Przez łez morza, morza cierpień -
Na drugi brzeg?
Więc wstań, już czas!
Kto żyw - w drogę czas! -
By most stał się nad przepaścią,
Co dzieli nas.