Kiedy księżyc zaczyna
Podniebną wędrówkę,
Wszystkie gwiazdy się budzą,
Gdy nadchodzi ciemna noc.
Mocarz-wiatr ukołysał
Podniebne królestwo,
Tylko tarcza księżyca
Lśni w lazurze nieba wciąż.
Na niebie Wielki Wóz
Czeka na zaprzęg swój,
By ruszyć w nocną dla,
W tajemniczy świat.
Mleczną Drogą, przez pola
I łąki gwieździste
Idzie Księżyc a za nim
Idą najpiękniejsze z gwiazd.
Na niebie Wielki Wóz
Czeka na zaprzęg swój,
By ruszyć w nocną dal,
W tajemniczy świat.
Mleczną Drogą, przez pola
I łąki gwieździste
Idzie Księżyc a za nim
Idą najpiękniejsze z gwiazd.
To wielki dzień - wyruszamy dziś na morze.
To piękny dzień, choć żegnamy ciepłe łoże.
Nie chcemy spać. My nie chcemy spać - broń Boże!
Snu nam nie żal, domu nie żal, nie żal.
To wielki dzień - dziś na morze wyruszamy.
To piękny dzień, choć daleko już od mamy.
Nam jej nie żal - my wolnością oddychamy.
Snu nam nie żal, matki nie żal, nie żal.
To święty dzień, bo przed nami oceany.
To trudny dzień - szkoda dziewczyn zapłakanych,
Lecz woła nas świat szeroki, świat nieznany.
Snu nam nie żal, dziewczyn nie żal, nie żal.
Niech domy śpią!
Niech matki śpią!
Niech serca śpią -
Tam za mgłą, tam za mgłą.
Tuż przed zachodem słońca,
Wieczorem, gdy już ciemno,
Są chwile, gdy bez końca chcesz
Spacerować ze mną.
Cały dzień, całą noc, /bis
Długi dzień, długą noc, /bis
Pragnę znów, pragnę znów,
Mówić tak, mówić tak,
Czekać znów, czekać znów
Na Twój gest, na Twój znak.
Tuż po zachodzie słońca,
Wieczorem, gdy już ciemno,
Będę czuwał bez końca
W długą noc bezsenną.
Cały dzień, całą noc, /bis
Długi dzień, długą noc, /bis
Pragnę znów, pragniesz znów,
Mówić tak, mówić tak,
Czekać znów, czekać znów
Na Twój gest, na Twój znak.