W tysiącach słów, w dziesiątkach spraw
Odnaleźć chciej najmilszą z nazw.
Czy będzie w niej stu nazwisk blask
Sportowych sław, filmowych gwiazd?
A może chcesz wybierać z nazw
Najwyższych gór, największych mórz,
Lub będzie nią firmowy znak
Podróży biur, wykwintnych aut?
Na na na na ...
Nie chcemy nic doradzać tu -
Zdecyduj sam. podpowiedz, mów!
Czy będą nią imiona dwa
Najmilszej z pań: na na na ...
A może chcesz odnaleźć znów
Jej oczu blask: na na na na ...
Lub będziesz miał uczucia moc,
By śpiewać w głos: na na na ...
Nie chcemy nic doradzać tu -
Zdecyduj sam, podpowiedz, mów!
W tysiącach słów, w dziesiątkach spraw
Odnaleźć chciej najmilszą z nazw.
Na na na na ...
Ładne oczy masz -
Komu je dasz?
Takie ładne oczy,
Takie ładne oczy.
Wśród wysokich traw
Głęboki staw;
Jak mnie nie pokochasz,
To się w nim utopię!
W stawie zimna woda;
Trochę będzie szkoda...
Trochę będzie szkoda, gdy
Utopię się w nim.
Powiedzże mi, jak
Odgadnąć mam,
Czy mnie będziesz chciała,
Czy mnie będziesz chciała.
Przez zielony staw
Łabędzie dwa
Grzecznie sobie płyną -
Czy mnie chcesz dziewczyno?
W stawie zimna woda;
Trochę będzie szkoda...
Trochę będzie szkoda, gdy
Utopie się w nim.
Inne oczy masz
Każdego dnia,
Diabeł nie odgadnie
Co w nich schowasz na dnie.
Przez zielony staw
Przeleciał wiatr
Po rozległej toni
Fala falę goni.
W stawie zimna woda;
Trochę będzie szkoda...
Komu będzie szkoda, gdy
Utopię się w nim?
Ładne oczy masz -
Komu je dasz/
Takie ładne oczy,
Takie ładne oczy,
Takie ładne oczy...
Wiosna już zieleni świat.
Kwitnie znów wiśniowy sad.
Ptaków klucz nad drogą mknie,
A Ty znowu gniewasz się!
Lato gdzieś pod miedzą śpi.
Słońcu świt otwiera drzwi.
Śpiewa las i pachnie wrzos,
A Ty chmurna jesteś wciąż!
W mroku dnia i w świetle gwiazd
Plecie się jesienna baśń.
Ciepły wiatr bezdrożem gna,
A Ty ciągle jesteś zła!
Śniegu płaszcz na polach lśni -
Cały rok zabrałaś mi,
Więc od jutra, proszę Cię,
Na innego gniewaj się!