Jak mam powiedzieć Ci
(Jak mam powiedzieć Ci)
Powiedzieć, powiedzieć, powiedzieć
(Jak mam powiedzieć Ci.)
Jak wyznać Tobie dziś
(Jak wyznać Tobie dziś)
Jak wyznać, jak wyznać
(Jak wyznać Tobie dziś.)
Że każdą z dróg
Chciałbym wciąż z Tobą iść,
Łowić znów słońca blask
W oczach Twych jeszcze dziś.
Jaki piękny jest świat,
Kiedy szczęście jest w nas,
Tyle szczęścia.
Jak mam przekonać Cię
Już dziś (już dziś,)
Że wszystkie myśli me
To Ty (to Ty,)
Że chciałbym wciąż z Tobą być
W każdym długim dniu,
Widzieć znów uśmiech Twój,
Słuchać Twoich słów.
Jaki piękny jest świat,
Kiedy szczęście jest w nas,
Tyle szczęścia.
[-instrum.-]
Jak mam uwierzyć w to
(Jak mam uwierzyć w to)
Już dziś, już dziś, (już dziś,)
Jak mam uwierzyć w to,
(Jak mam uwierzyć w to)
Że Ty, że Ty (że Ty)
Też myślisz tak jak ja?
Każdy uścisk rąk,
Każdy nasz wspólny dzień -
To wszystko starczy nam.
Jaki piękny jest świat
Kiedy szczęście jest w nas,
Tyle szczęścia.
[-instrum.-]
Gdzieś w hotelowym korytarzu krótka chwila,
Splecione ręce, gdzieś na plaży oczu błysk,
Wysłany w biegu krótki list,
Stokrotka śniegu, dobra myśl -
To wciąż za mało, moje serce, żeby żyć.
Uciekaj, skoro świt, bo potem będzie wstyd
I nie wybaczy nikt chłodu ust Twych.
Deszczowe wtorki, które przyjdą po niedzielach,
Kropelka żalu, której winien jesteś ty;
Nieprawda, że tak miało być,
Że warto w byle pustkę iść -
To wciąż za mało, moje serce, żeby żyć.
Uciekaj, skoro świt, bo potem będzie wstyd
I nie wybaczy nikt chłodu ust, braku słów.
Uciekaj, skoro świt, bo potem będzie wstyd
I nie wybaczy nikt chłodu ust Twych.
Odloty nagłe i wstydliwe, nie zabawne,
Nic nie wiedzący, a zdradzony pies czy miś.
Załośnie chuda kwiatów kiść,
I nowa złuda, nowa nić -
To wciąż za mało, moje serce, żeby żyć.
Uciekaj, skoro świt, bo potem będzie wstyd
I nie wybaczy nikt chłodu ust, braku słów.
Uciekaj, skoro świt, bo potem będzie wstyd
I nie wybaczy nikt chłodu ust Twych.