Gdy niebo na wschodzie rumieńcem się chwali,
Z ptakami się budzą wędrowne gitary.
Świt puka do okien, więc nie śpij bez miary;
Już mówią "Dzień dobry|" wędrowne gitary.
Gdy pech cię dogoni, gdy chodzisz bez pary,
To wnet cię pocieszą wędrowne gitary.
Więc nie rób już z siebie życiowej ofiary;
Zaśpiewaj, gdy grają wędrowne gitary.
Gdy latem nad wodą zaszumią szuwary,
Usłyszysz tam echo wędrownej gitary.
I brzęczy gdzieś komar, ptak śpiewa w oddali...
A może to grają wędrowne gitary...
Gdy noc złote iskry na niebie zapali,
Do snu cię kołyszą wędrowne gitary.
A kiedy się przyśni Sekwana i Paryż -
Do walca zaproszą wędrowne gitary.
Już płynie melodia, więc poddaj się fali.
Zaufaj piosence wędrownej gitary.
Piosenka cię woła, czyś młody czy stary.
Zaśpiewaj, gdy grają wędrowne gitary.
Słońce nad stadniną
W końską grzywę chowa twarz.
Wstęgą nad łąkami
Jeszcze się unosi mgła.
Stoją napięte
Jak strzała, gdy drży,
Nim cięciwy świst
Znów do lotu ją poderwie.
Konie, dumne konie
Zasłuchane w szumy traw.
Lekkie i swobodne
Jak na czystym niebie ptak.
Kiedy tak patrzę -
Do biegu się rwą.
Chciałbym uciec stąd,
Chciałbym gnać za swą tęsknotą
Tam, gdzie lśni horyzont,
Drga niebieską linią
Wprost w otwarte wrota chmur,
Siwych chmur.
Tam, gdzie w kuźni słońca
Dzień powstaje nowy,
Gdzie wytycza drogi rytm,
Serca rytm.
Konie, dumne konie
W blasku wstającego dnia.
Czułe i szalone -
Czemu was uwielbiam tak?
Nieraz poniosą,
Poniosą jak wiatr.
Czasem bywa tak
Jak z dziewczyną, jak z dziewczyną ...
Tam, gdzie lśni horyzont,
Drga niebieską linią
Wprost w otwarte wrota chmur,
Siwych chmur.
Tam, gdzie w kuźni słońca
Dzień powstaje nowy,
Gdzie wytycza drogi rytm,
Serca rytm.
[-instrum.-]
Lili, Lili, uwierz mi:
Lili, Lili - tylko Ty.
Tam, dokąd idziemy na pewno jest słońce.
Tam ptaki o świcie zaproszą na koncert.
Tam niebo pogodnie się schyla nad drogą.
Tam gwiazdy spadają nad Wisłą, nad Wołgą.
Lili, Lili, uwierz mi:
Lili, Lili - tylko Ty!
Chcę, żebyś stanęła wieczorem nad brzegiem.
Chcę, żebyś liczyła żurawie na niebie.
Chcę, żeby piosenkę dla Ciebie wiatr nucił.
Chcę kiedyś nad Wołgę do Ciebie powrócić.
Lili, Lili, uwierz mi:
Lili, Lili - tylko Ty!
Lili, Lili, la la la la
La la la.
Spójrz! Ranek się budzi wysoko nad stepem.
Spójrz! Smukłe topole już kąpią się w rzece.
Spójrz! Słońe już świeci nad Wołgą i Wisłą.
Spójrz! Przecież dla Ciebie maluję to wszystko,
Wszystko.
Lili, Lili, uwierz mi:
Lili, Lili - tylko Ty!
Lili, Lili, la la la la
La la la.