Zapisz swoję ulubione piosenki Czerwonych Gitar

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Wezmę Cię ze sobą tam 

Gdzie muzyka dla nas gra
Chcę tańczyć tylko z Tobą.

Miałem Cię w ramionach tamtej nocy, kiedy dla nas grali,
Sto dni przed maturą zakochany dziki tłum na sali
Bukiet kwiatów był jak list - czuły jak wspomnienie
Uwodziłaś mnie,
mówiąc: raczej nie,
Choć wiedziałaś, że to ja...

Wezmę Cię ze sobą tam
Gdzie muzyka dla nas gra
Chcę tańczyć tylko z Tobą
Jak by to był pierwszy raz

Rzeka lat ucieka czasem życie wokół nam się pali
Trafił ci się mały książę, taki piękny król żurnali
Teraz masz walizki dwie, życie spakowane
Skończył się zły sen, odnalazłem Cię
Teraz wiesz, że tylko ja….

Wezmę Cię ze sobą tam
Gdzie muzyka dla nas gra
Chcę tańczyć tylko z Tobą
Jak by to był pierwszy raz

I przeczytam w Twoich oczach,...
Że mnie nie przestałaś kochać, że kochasz mnie.
Wezmę Cię ze sobą tam
Gdzie muzyka dla nas gra
Chcę tańczyć tylko z Tobą
Jak by to był pierwszy raz
Jak by to był pierwszy raz
Jak by to był pierwszy raz


W tym pokoju, w którym raz,

Gdy kwitły bzy,
Dla nas zegar mierzył czas
I dla nas bił -
Teraz mieszka inny ktoś,
Nawet nie wiem kto.
Tak nam minął rok..

Już tej łąki pośród drzew
Nie znajdę tu.
Już nie wróci ptaków śpiew
Wśród białych chmur.
Choćbym szukał cały dzień,
Czekał całą noc -
Znów nam minął rok...

Do tej wiosny, którą dziś
Odnaleźć chcę -
Już nie wrócę drugi raz
I ty to wiesz.
Choćbym szukał cały dzień,
Czekał całą noc -
Znów nam minął rok... /bis


Gdzieś w hotelowym korytarzu krótka chwila,

Splecione ręce, gdzieś na plaży oczu błysk,
Wysłany w biegu krótki list,
Stokrotka śniegu, dobra myśl -
To wciąż za mało, moje serce, żeby żyć.
Uciekaj, skoro świt, bo potem będzie wstyd
I nie wybaczy nikt chłodu ust Twych.

Deszczowe wtorki, które przyjdą po niedzielach,
Kropelka żalu, której winien jesteś ty;
Nieprawda, że tak miało być,
Że warto w byle pustkę iść -
To wciąż za mało, moje serce, żeby żyć.
Uciekaj, skoro świt, bo potem będzie wstyd
I nie wybaczy nikt chłodu ust, braku słów.
Uciekaj, skoro świt, bo potem będzie wstyd
I nie wybaczy nikt chłodu ust Twych.

Odloty nagłe i wstydliwe, nie zabawne,
Nic nie wiedzący, a zdradzony pies czy miś.
Załośnie chuda kwiatów kiść,
I nowa złuda, nowa nić -
To wciąż za mało, moje serce, żeby żyć.
Uciekaj, skoro świt, bo potem będzie wstyd
I nie wybaczy nikt chłodu ust, braku słów.
Uciekaj, skoro świt, bo potem będzie wstyd
I nie wybaczy nikt chłodu ust Twych.