Zejdź na morza brzeg.

Cicha noc, święta noc ...
Cisza nad wodami.
Księżycowy, złoty most ...

Wschodzi spośród gwiazd
Gwiazda, co wiedzie nas -
Most nad przepaściami
Głębin, które dzielą świat.

Kto serce twe
I żar jego wzmógł,
Byś szedł przez rozkołysane
Zwierciadło wód?

W polu ostaw pług,
Zboża ruń, wełny trzód.
Troski, gniew i zawiść -
porzuć wszystko w onym dniu.

Wśród morza łez
Czyj głos woła mnie,
Przez łez morza, morza cierpień -
Na drugi brzeg?

Więc wstań, już czas!
Kto żyw - w drogę czas! -
By most stał się nad przepaścią,
Co dzieli nas.


Staromodne samochody

Są jak wielkie, smutne dzieci.
Już nie dla nich słońce świeci,
Tak im źle, tak im źle.

Staromodne samochody
Całe w biedzie, całe w kurzu.
Ktoś je zamknął na podwórzu.
-"Wspomnij mnie!" - "Wspomnij mnie!"

-"Jedźmy w drogę, byle dalej!" -
Proszą stare wozy,
Zawadiaki, włóczykije.
Wyciągają długie szyje,
Marzy im się droga,
Zawierucha sroga,
Wielki wiatr.

Coraz rzadziej wóz wyjeżdża,
A gdy zima przyjdzie śnieżna,
Nagle spada na samochód
Biały koc, biały koc.

Z białej nudy bolą koła,
Z Monte Carlo nikt nie woła,
Tylko wlecze się okropnie
Biała noc, biała noc.

-"Jedźmy w drogę, byle dalej!" -
Proszą stare wozy,
Zawadiaki, włóczykije.
Wyciągają długie szyje,
Marzy im się droga,
Zawierucha sroga,
Wielki wiatr.

Szosą nieba mkną Księżyce,
Wielkie Wozy, Niedźwiedzice,
A te stare samochody
Patrzą w dal. Brak im słów.

"Weźcie nas na Mleczną Drogę,
Pojedziemy z wami w nogę -
Niech się z nami dzisiaj ściga
Wielki Wóz, Wielki Wóz.

-"Jedźmy w drogę, byle dalej!" -
Proszą stare wozy,
Zawadiaki, włóczykije.
Wyciągają długie szyje,
Marzy im się droga,
Zawierucha sroga, sroga.