Kiedy wrócą ptaki

Do mazurskich gniazd,
Ruszaj tam, gdzie już żeglarze
Płyną szlakiem gwiazd.

Wróćmy na jeziora,
Na wędrowny rejs;
Znajdziesz tam cel swojej drogi
Wśród szumiących drzew.

Białe żagle,
Szmaragdowa toń,
A przy tobie
Przyjaciela dłoń.

Wrócisz tam z gitarą,
Gdzie ogniska blask.
Zostań tu, noc śpi w szuwarach,
Pieśni słucha las.

Wróćmy na jeziora,
Na samotny brzeg.
Zostań tu, gdzie las i woda,
Masztów cichy śpiew.

Białe żagle,
Które kryje mgła.
I nic nie mów,
Bo przygoda trwa. /bis

Wróćmy na jeziora,
Gdy zapadnie mrok.
Znajdziesz tu swoją przygodę,
Wrócisz tu za rok. /bis


Coraz częściej deszcz przelotny

Pod oknami śpiewa,
A nocami wiatr-pustelnik
W sadzie gruszki zrywa.
Spójrzcie tylko, moi mili:
Wschodzi ozimina.

W bursztynowym kręgu lata
Dopala się wrzesień,
Spopielałe mchy roznosi
Po zrudziałym lesie.
Ma się zatem, moi mili,
Ma się zatem, moi mili,
Ma się już pod jesień.

Spójrz! Popradem gęsie pióro
Jak żaglówka płynie.
Fruną nad nim złote liście -
Kolorowe motyle.
I ostatni redyk schodzi
Z siwych gór w dolinę.

W bursztynowym kręgu lata
Dopala się wrzesień,
Spopielałe mchy roznosi
Po zrudziałym lesie.
Idzie do nas, moi mili,
Idzie do nas, moi mili,
Idzie do nas jesień.

Już powoli pustoszeją
Gniazda pod okapem.
Wypłowiała czerwień malwy,
Mak się żegna z makiem.
Wieczorami chłód się wkrada
W progi naszej chaty.

W bursztynowym kręgu lata
Dopala się wrzesień,
Spopielałe mchy roznosi
Po zrudziałym lesie.
Przyszła do nas, moi mili,
Przyszła do nas, moi mili,
Przyszła do nas jesień.

[-murmurando-]