Chciałbym tak z Dylem Sowizdrzałem

Dzień za dniem przed siebie drogą iść.
Ale dziś lekcje mam i znów siedzę tu
A czas mija wciąż, jak na złość.

Chciałbym tak kochać jak Romeo,
Długo w noc pod domem Julii stać.
Ale ty nie chcesz mnie i wciąż inny ktoś
Co noc śpiewa ci, jak na złość.

Czy źle mieć marzenia?
Kto nie ma ich dziś?
Czy źle mieć marzenia?
Każdy chyba jakieś ma?!

Chciałbym też, by wróciło lato,
Żeby świat słońca ujrzał blask.
Ale dziś pada deszcz i wiatr chmury gna,
A czas mija wciąż, jak na złość.

Chciałbym tak z Dylem Sowizdrzałem
Dzień za dniem przed siebie drogą iść.
Ale dziś lekcje mam i znów siedzę tu
A czas mija wciąż, jak na złość.

Chciałbym też... Wiele jeszcze chciałbym,
Ale już na ziemię wracać czas.


Lili, Lili, uwierz mi:

Lili, Lili - tylko Ty.

Tam, dokąd idziemy na pewno jest słońce.
Tam ptaki o świcie zaproszą na koncert.
Tam niebo pogodnie się schyla nad drogą.
Tam gwiazdy spadają nad Wisłą, nad Wołgą.

Lili, Lili, uwierz mi:
Lili, Lili - tylko Ty!


Chcę, żebyś stanęła wieczorem nad brzegiem.
Chcę, żebyś liczyła żurawie na niebie.
Chcę, żeby piosenkę dla Ciebie wiatr nucił.
Chcę kiedyś nad Wołgę do Ciebie powrócić.

Lili, Lili, uwierz mi:
Lili, Lili - tylko Ty!
Lili, Lili, la la la la
La la la.

Spójrz! Ranek się budzi wysoko nad stepem.
Spójrz! Smukłe topole już kąpią się w rzece.
Spójrz! Słońe już świeci nad Wołgą i Wisłą.
Spójrz! Przecież dla Ciebie maluję to wszystko,
Wszystko.

Lili, Lili, uwierz mi:
Lili, Lili - tylko Ty!
Lili, Lili, la la la la
La la la.