Wiatr przegonił z pola wrony,
Mróz oszronił w sadzie drzewa,
Kolędnicy chodzą z szopką
A pod oknem Turoń śpiewa:
W świat nie wyruszymy wcześniej,
Niż na wiosnę, mhm ...
Nim nie wzejdą przebiśniegi,
Kra nie pęknie koło brzegów, bis
Nie zakwitną łąki.
Jadą sanie polną drogą,
Śnieg okrywa końskie łby.
Wokół słychać srebrne dzwonki,
Chmury pełzną niby dym.
W świat nie wyruszymy wcześniej,
Niż na wiosnę, mhm ...
Nim nie wzejdą przebiśniegi,
Kra nie pęknie koło brzegów, bis
Nie zakwitną łąki.
Bałwan w słońcu się roztopił,
Skończył się zimowy sen.
Ludzie już zdejmują futra,
Coraz dłuższy każdy dzień.
W świat nie wyruszymy wcześniej,
Niż na wiosnę, mhm ...
Nim nie wzejdą przebiśniegi,
Kra nie pęknie koło brzegów, bis
Nie zakwitną łąki.
Kiedy wzejdą przebiśniegi,
Kra odsłoni zieleń brzegów, *3
Znów zakwitną łąki.
Zima, zima - śnieg, śnieg, śnieg
Z nieba, z nieba sypie się.
Gdzie nie spojrzysz - biało.
Wszystko pojaśniało.
Zima, zima - śnieg, śnieg, śnieg.
Zasnął dawno cichy las.
Radość, spokój w każdym z nas.
Barwne świece błyszczą,
Zimne ognie iskrzą:
Wilii, Wilii nadszedł czas.
Bielą strojne każde z drzew.
Z każdej izby płynie śpiew.
Świece już pogasły,
W sercach naszych jaśniej:
Wilia, Wilia kończy się ... / bis
Stoi człowiek sam pośród wielu dróg,
W którą stronę iść, którą drogą pójść?
Ciepłą zieleń drzew pokrył czarny pył.
Którą drogą pójść, w którą stronę iść?
Rośnie ulic kurz, słońce ginie w nim.
Którą drogą pójść, w którą stronę iść?
Płyną wody rzek pełne strutych ryb.
W którą stronę pójść, którą drogą iść?
Stada martwych mew lecą z deszczem w dół.
Którą drogą iść, w którą stronę pójść?
Człowiek znaleźć chce czystej wody dno.
No, no, no, no, no. No, no, no, no, no.
Człowiek poznać chce zapach kwietnych łąk.
No, no, no, no, no. No, no, no, no, no.
Człowiek znaleźć chce drogę do tych stron.
No, no, no, no, no. No, no, no, no, no. / *7