Prawie co dzień od tygodnia

Znikasz gdzieś wieczorem.
Często milczysz nic nie mówisz
Tylko się uśmiechasz.

Jesteś bardzo tajemnicza;
Nie wiem co to znaczy.
Chociaż proszę, choć nalegam -
Nie chcesz nic tłumaczyć.

Pójdę jednak za Tobą
Jak cień za właścicielem.
Pójdę jednak za Tobą
Jak cień za właścicielem.

Minął tydzień, a ja chodzę
Wciąż za Twoim cieniem
I nie mogę rozszyfrować,
Czym jest Twe milczenie.

Wczoraj byłem blisko celu,
Jednak Cię zgubiłem
Pójdę jednak za Tobą
Jak cień za właścicielem.
Pójdę i się przekonam
Co robisz dziś wieczorem.

Prawie co dzień od miesiąca
Znikasz gdzieś wieczorem.
Jeszcze wczoraj Cię szukałem
Pod byle pozorem.

Jeszcze wczoraj przypuszczałem,
Że masz już innego,
Teraz wiem, że brałaś tylko
Lekcje angielskiego.

Teraz pójdę już z Tobą
Na lekcje angielskiego.
Teraz pójdę już z Tobą
Na lekcje angielskiego

W tłumie ludzi, na przystanku,
O siódmej godzinie.


Puste już ulice zamiata wiatr.

Cichną na przedmieściach klaksony aut.
Powiedz mi "Dobranoc" i pomyśl o mnie,
Zanim wszystko kiedyś obrócisz w żart.

Jutro za Twój uśmiech słońce Ci przyniosę,
Pierwszych kwiatów biały płaszcz.
I na długi spacer tak jak dziś zaproszę,
Jeśli będziesz miała czas...

Jutro za Twój uśmiech dam Ci sznur korali
Z najpiękniejszych Twoich snów.
Wczoraj nieznajomi - dzisiaj zakochani,
Jutro się spotkamy znów.

Ratuszowy zegar nie dzwoni już.
Kończą autobusy ostatni kurs.
Weź na pożegnanie gałązkę brzozy
I nie budźmy miasta po ciężkim dniu.

Jutro za Twój uśmiech słońce Ci przyniosę,
Pierwszych kwiatów biały płaszcz.
I na długi spacer tak jak dziś zaproszę,
Jeśli będziesz miała czas...

Jutro za Twój uśmiech dam Ci sznur korali
Z najpiękniejszych Twoich snów.
Wczoraj nieznajomi - dzisiaj zakochani,
Jutro się spotkamy znów.